Wyprawa do Peru – dni 4 i 5

Po wizycie w Machu Picchu, nadszedł czas wyruszyć na południowy zachód – w kierunku Puno – miasta położonego nad jeziorem Titicaca. Zapraszam do relacji z dwóch dni nad jednym z największych jezior na świecie.

Dzień 4 i 5

Cusco – Puno Bus

 

Droga z Cusco do Puno

Droga z Cusco do Puno

Przejazd z Cusco do Puno zajął nam około 9 godzin. Po drodze zatrzymaliśmy się 5 razy, dzięki czemu mieliśmy okazję zobaczyć min. Kaplicę Św. Piotra (najstarszy kościół katolicki w Peru) w którym dało się dostrzec segmentową chrystianizację ludności w Peru ( ołtarz ukazywał Chrystusa, Marię i spersonifikowanego Boga pod postacią starca ze słońcem nad głową – to właśnie te segmenty – przechodzenie krok po kroku z pogańskiego boga słońca w Jahwe).

100_8626

Kaplica Św. Piotra

Zobaczyliśmy też ruiny świątyni boga stworzenia – Wirakocza i zatrzymaliśmy się na chwilę przy granicy regionów Cusco i Puno.

Ruiny świątyni Wirakocza

Ruiny świątyni Wirakocza

100_8623

Granica regionów Cusco – Puno

Niespodzianka po drodze

Niespodzianka po drodze

Około 17 dotarliśmy do Puno. Miasto wygląda na dużo bardziej ucywilizowane niż Cusco. Tradycyjnie już, po zostawieniu bagaży w hotelu, ruszyliśmy do baru na piwo ( miałem tu schudnąć a nie przytyć ). Puno ma zdecydowanie swój własny, unikalny klimat. Przykładowo sprzedawca słysząc odmowę jeśli chodzi o kupno szitowatego obrazku, zaproponował mi worek kokainy i 2 kulki meskaliny, to wszystko za 100 sol. Dobra cena.

Panorama Puno i Wybrzeża jeziora Titicaca

Panorama Puno i Wybrzeża jeziora Titicaca

Dzień 5
Jezioro Titicaca

Rejs

Rejs

Titicaca ma ponad 8 tys. km kwadratowych. Dotarcie do pierwszej wyspy zajęło nam ok. 2 godzin. Dryfujące wyspy należące do ludności Uros robią ogromne wrażenie, na całym jeziorze jest ich około 50. Każda wyspa zamieszkana jest przez 3-4 rodziny. To enklawa tradycji i ogromny motywator do zastanowienia się nad tym, ile mamy – bo mamy naprawdę wiele.

W lewo woda , w prawo woda

W lewo woda , w prawo woda

Wyspa Uros

Wyspa Uros

Ci ludzie żyją w ten sam sposób od setek lat ( wiadomo, że adaptują się do warunków, łódek nie budują już tylko z trzciny ale z trzciny i worków plastikowych ) , bez elektryczności ( chociaż widziałem kilka paneli słonecznych ) , sztywno trzymając się tradycji.

Ludność Uros

Ludność Uros

Wyspy zbudowane są ze sporych bloków gliny i błota poprzebijanych wiązkami trzciny z jeziora. Każde źdźbło ma w sobie powietrze, dzięki temu wyspy dryfują.

Później, wyruszyliśmy na pobliską wyspę Amantani ( już stały ląd,zamieszkały przez post Inkaską ludność). Po posiłku, wróciliśmy do Puno.

Widok z Amantani

Widok z Amantani

Droga do wioski

Droga do wioski

Amantani

Amantani

Jutro ruszamy do Arequipy.

Tradycyjnie już, piątka .

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s