Arequipa – Wyprawa do Peru – dni 6 i 7

Dzień 6 i 7

Arequipa

Autobus z Puno wyruszył o 15. Cruz Del Sur to flota ultra komfortowych autokarów – rozkładane fotele typu royal, skórzane obicia, dodatkowe miejsce na nogi, wyświetlacze lcd, radio, lunch i klimatyzacja – to wszystko za 70 sol (25$) za ponad 400 km drogi.

Cruz Del Sur

Cruz Del Sur

Panamericana !

Panamericana !

Sama Arequipa wygląda na mocno ucywilizowaną ( przynajmniej w porównaniu do Cusco i niektórych miejsc w Puno ). Uniwersytet, wieżowce, McDonalds ( Danielek się ucieszył ) i Starbucks ( tutaj ja się ucieszyłem ). Plaza del Armas ( btw. tak nazywa się główny plac w większości miast ) wygląda pieknie – palmy, małe stoiska z prażonymi orzechami i wyprażający się w słońcu miejscowi.

Plaza Del Armas - Arequipa

Plaza Del Armas – Arequipa

Najpierw odwiedziliśmy Muzeum w Katedrze na głównym placu. Nie jestem fanem kościołów ale podczas godzinnego zwiedzania, nie poczułem nudy ani razu. Udało nam się zobaczyć sporą ilość relikwii, strzępki szat różnych świętych, źdźbło trawy z Golgoty, kawałek płótna, którym przetarto twarz Jezusa, podczas drogi krzyżowej – wszystkie relikwie szczelnie zamknięto i wmontowano w różnego rodzaju krzyże, kielichy, berła itp.

INRI

INRI

Szata kardynalska

Szata kardynalska

Odwiedziliśmy też muzeum historii Andów, gdzie przechowuje się Juanitę – jedną z najlepiej zachowanych mumii na świecie. Juanita niestety nie była obecna z powodu badań w laboratorium, wciąż jednak udało się nam zobaczyć dwie mumie oraz sporą ilość figurek i porcelany – brzmi jak nudy ale 600 letnie sandały robią wrażenie ;D

Mumia

Mumia

W Arequipie widać swoisty „konflikt pokoleń”, i nie chodzi mi tu wcale o kłótnie córek z matkami. Widać ludzi w garniturach, z aktówkami i komórkami przy uchu, spieszących do pracy. Widać też starszych mężczyzn, spokojnie siedzących przy rozgrywce w szachy, pykających fajkę tak jak i kobiety w tradycyjnych strojach, noszące dzieci w chustach. Mimo obecności tradycji, zabytków i muzeów, nowoczesność i cywilizacja w Arequipie przejęła kontrolę. Śmieszne stwierdzenie, biorąc pod uwagę, że Peru to jedna z kolebek cywilizacji. Widocznie tak już musi być.

Panorama - spójrzcie w górę, to nie chmury ;)

Panorama – spójrzcie w górę, to nie chmury 😉

Jutro wybieram się do Colca Canyon, podziwiać Kondory Andyjskie. Do zobaczenia – usłyszenia – przeczytania 😉

Piątka.

 

polub_nas_na_facebook

Reklamy

2 thoughts on “Arequipa – Wyprawa do Peru – dni 6 i 7

  1. Aż mi się łezka w oku zakręciła jak zobaczyłam tu na zdjęciu Plaza de Armas w Arequipie – moim ulubionym peruwiańskim mieście, w którym spędziłam sporo czasu i dzięki temu mogłam je dogłębnie poznać…I te piętrowe długodystansowe busy! ehhhh… mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s