Madeleine… Kate McCann

Cały tytuł książki to  Madeleine: Our Daughter’s Disappearance and the Continuing Search for Her.  Nie wiem czy została wydana w polskiej wersji językowej, ale z lekką pomocą słownika , każdy przeczyta tą w oryginalnej angielskiej wersji. Chyba wszyscy znamy tą historię. Mocno nagłośniona na całym świecie. Huczało od niej w tv , radio i wszelakich gazetach.  Tej nocy , gdy dziecko zaginęło, cala Europa została postawiona na równe nogi. Zapraszam na krótką matczyną recenzję.madeline

Ta śliczna niespełna czterolatka zaginęła z hotelowego pokoju w Portugalii 3 maja 2007 roku. W momencie gdy została „uprowadzona” jej rodzice, jedli kolację, jakieś 50 metrów dalej…

Nad sprawą pracowały państwowe służby, prywatni detektywi, i gwiazdy ( David Beckham czy J.K Rowling)  wszystko na nic, Madeleine nie odnaleziono.

W historii zaginięcia następowało wiele zwrotów akcji. W maju 2007 roku za podejrzanego (arguido) został uznany Robert Murat – mężczyzna posiadający portugalskie i brytyjskie obywatelstwo. Wkrótce jednak oczyszczono go ze wszelkich podejrzeń.Zwrot o 180 stopni nastąpił na początku września 2007. Wtedy to rodziców Madeleine uznano za formalnych podejrzanych. Taki stan trwał do lipca 2008 roku, kiedy to śledczy uznali, iż nie ma dowodów, że Kate i Gery popełnili jakiekolwiek przestępstwo.

Później jeszcze kilka osób znalazło się w kręgu zainteresowań policji, ale wszystkie tropy prowadziły donikąd. I choć przez ostatnie cztery lata pojawiało się wiele doniesień, że w różnych części świata widziano dziewczynkę przypominającą Madeleine, sprawdzano wiele tropów (m.in. hipotezę uprowadzenia przez pedofilów do USA), jednak małej Brytyjki do dziś nie odnaleziono. Nie wiadomo nawet, czy żyje.

W normalnych okolicznościach napisałabym czy książka jest lekka, czy przyjemna czy akcja warta uwagi. Tutaj jedynie możemy komentować styl pisania, czego ja nie zrobię. Mogę natomiast napisać dlaczego ta recenzja będzie matczyna.  Czytając książkę zostałam wciągnięta w  emocjonalny roller coster.  Targało mną tak wiele sprzecznych emocji, od współczucia dla rodziców , którzy tracą swoje dziecko, bo niezrozumiałą do nich niechęć.  Ciśnie się na usta wiele pytań. Jak to możliwe , że zostawiają dziecko same w pokoju, a sami w tym czasie wychodzą na kolację? Jak to możliwe, że zostawiają otwarte drzwi wejściowe ? Dlaczego po przekazaniu zgłoszenia  Portugalskiej policji tak biernie przyglądają się efektom ich pracy?

Jako matka przez noc i dzień, pukałabym do każdych drzwi i okien w poszukiwaniu swojego dziecka. Jako matka nie zostawiłabym swojego malucha samego w pokoju, tylko dlatego aby zjeść kolację w gronie znajomych.  Tłumaczenie rodziców Madeleine , że byli blisko, w żaden sposób do mnie nie przemawia i nie tłumaczy ich.

Z naszą córa wyjeżdżamy dość często, ale zawsze jest przy naszym boku.  Bez względu na porę dnia i nocy. A jakie są wasze opinie na ten temat?

Moja ocena:

brak…

 polub_nas_na_facebook

Reklamy

4 thoughts on “Madeleine… Kate McCann

  1. książki nie czytałam, ale historię oczywiście znam, śledziłam nawet jakoś w zeszłym roku miał być jakiś zwrot akcji i niestety cisza. dla mnie nie-matki budzi kontrowersje takie jak Twoje… historyczne zaginięcie podobne do Iwony które targa moimi emocjami równie podobnie, chociaż Iwony mocniej bo ostatnie Jej nagranie kamerą jest jakieś 200 m od mojego domu…

  2. Ja nie jestem w stanie pojąć jak można zostawić swoje dziecko spokojnie w jakimś hotelowym pokoju i iść sobie spożywać posiłek 50metrów dalej. W dodatku w obcym kraju. Nawet jeśli dziecko byłoby zmęczone, to wzięłabym je ze sobą albo zamówiła jedzenie do pokojowego hotelu…

  3. Ciężko uwierzyć w takie historie, zwłaszcza, jeśli rodzice zachowali się, jak się zachowali. Współczuję im po części, gdyż prawdopodobnie obwiniają siebie… Szkoda niewinnego dziecka, z którym nie wiadomo, co się stało…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s