Kolor Magii – Terry Pratchett – Świat Dysku

„W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna … ”  Kto nie słyszał o Terrym Pratchett’cie ? To chyba jedyny autor brytyjskiego fantasy, który dorównał sławą i ilością sprzedaży J.K. Rowling , chociaż ciężko nazwać Harryego Pottera fantasy 😉

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Dlaczego czekałem tak długo żeby zabrać sie za jaką kolwiek książkę Pratchetta ? Nie mam pojęcia. Miałem przeświadczenie, że humor w książkach raczej nie będzie mi odpowiadał sam świat wydawał mi się za bardzo „naciągany” .

A więc od czego by tu zacząć ? Chyba wypadałoby od początku. A więc,  Świat Dysku to – jak sama nazwa wskazuje – dysk, niesiony na grzbietach czterech słoni, stojących na grzbiecie ogromnego żółwia A’Tuina , dryfującego swobodnie w kosmosie, nie wiadomo w jakim celu i kierunku.

Świat przepełniony jest magią, wynalazkami, kreaturami i pochodnymi.  Wiedziałem, że książki Świata Dysku przepełnione są humorem i absurdem, zwyczajnie jednak nie doceniałem tego, póki nie przeczytałem „Koloru Magii” – książki uważanej za, tę którą należy czytać najpierw, wtajemniczając się w twórczość Pratchetta. Główny bohater – Rincewind, mag wyrzucony ze szkoły czarodziejstwa za to że nie potrafi czarować, przypadkiem zostaje przewodnikiem Dwukwiata – pierwszego, oficjalnego turysty Świata Dysku.

Pratchett ciekawie podchodzi do życia, wytykając ludzkości jej słabości.  Ukazując mieszkańców Ankh-Morpork (miasta, w którym dzieje się większość akcji) autor co chwilę nawiązuje do naszego społeczeństwa, drwiąc z naszych przyzwyczajeń i charakterów.

Autor genialnie wykorzystał motyw przewodnika i turysty aby stopniowo wtajemniczać czytelników w opisywaną przez siebie rzeczywistość. Co krok napotykamy nowy element, postać lub miejsce a Rincewind w prześmieszny sposób przedstawia ich charakterystykę, zasady jakimi się rządzą i ich zastosowanie.

Chyba mam małe wytłumaczenie dla swojej ignorancji wobec Pratchetta, autor nie jest śmieszny – on wykracza poza granice absurdu i śmieszności. Używa zawiłego języka i słowotwórstwa ( i to piątka dla Piotra W.Cholewy za świetnie tłumaczenie) kreując coś nowego i niepowtarzalnego, nowy styl humoru.

Oficjalnie biorę na siebie tytuł ignoranta roku – myliłem się wolec Terry’ego Pratchetta . „Kolor Magii” jaki i inne książki Świata Dysku to solidny kawał literatury, Solidne 8 / 10 .

Reklamy

One thought on “Kolor Magii – Terry Pratchett – Świat Dysku

  1. Ja akurat tę część Świata Dysku przeczytałam stosunkowo niedawno (niedobory w moich bibliotekach bolą…), ale jej nieznajomość nie przeszkodziła mi w polubieniu, albo i pokochaniu, całego cyklu. Uwielbiam humor Pratchetta, te wszystkie absurdy, którymi żongluje wręcz mistrzowsko. Mam swoich ulubieńców wśród bohaterów i ulubione części, ale całość jest nie do przebicia i ciężko ją porównać do jakiegoś innego autora czy książki – po prostu nie daje się zaszufladkować.

    Ale po opiniach paru znajomych, którzy próbowali Pratchetta i jednak im nie podszedł wydaje mi się, że trzeba mieć pewną zakodowaną gdzieś tam głęboko miłość do fantastyki i/lub science-fiction, żeby go móc w pełni docenić. Zabawa konwencją niekoniecznie dla wszystkich jest jasna 😉

    Pozdrawiam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s