Sushi, efekt pracy z teściem :)

Sama nie jestem wielką fanką sushi, gdyby tylko wyłączyć jakoś zmysł węchu, byłoby dużo lepiej. Gdyby tylko płaty Nori nie pachniały tak jak pachną… 🙂 Zastanawiam się nad  zastąpieniem ich cieniutkimi naleśnikami. To może być ciekawe.  Natomiast fanami sushi są moi teściowie. Gdy tylko dowiedziałam się , że zaglądną do nas na kilka dni (21) 🙂 wiedziałam , że je przygotuję. Nie mogłam zdecydować się na jeden rodzaj nadzienia, więc tak jak widać powstało kilka smaków. Środek tej przekąski zależy tylko od tego co lubimy. Zrobiłam wersję wegetariańską dla mojej Gaby ale nie tknęła nawet palcem:(  O dziwo , moja mama,  z wielka przyjemnością zjadła kilka kawałków i oczywiście córa Zosia podskubywała ryż. Zrobiłam tego tyle , że jedli przez 2 wieczory i jeszcze śniadanie:) Marto, Krzyśku mam nadzieję, że nie zbrzydło Wam sushi:)

sushi efekt

SKŁADNIKI:

  • ryż do sushi 3 szklanki
  • ocet ryżowy 50 ml
  • cukier 1 łyżka
  • ogórek zielony 1 szt
  • sól 1 łyżeczka
  • płaty sushi nori ok 10 szt
  • awokado 1 szt
  • papryka zielona 1 szt
  • papryka żółta 1 szt
  • sezam 4 łyżki
  • łosoś wędzony 120 g
  • paluszki krabowe 10 szt
  • wasabi 1 łyżka
PRZYGOTOWANIE:
Ryż sushi zalewamy zimną wodą. Płuczemy do momentu aż woda będzie przeźroczysta. Przy tym ryżu, płukałam go 8 razy. Ryż przełożyć do garnka ( ja przygotowuje w tefalu i nic się nie przykleja czy przypala) i zalać 4,5 szklankami wody. Przykryć przykrywką i gotować na średnim ogniu przez 15 minut. W garnuszku podgrzewamy ocet ryżowy, dodajemy cukier i sól, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Przestudzony ryż zalewamy zalewą. Delikatnie mieszamy drewnianą łyżką. Warzywa obrać i oczyścić. Pokroić w paseczki. Z ogórków wyciągnąć gniazda nasienne. W rondelku rozpuścić łyżeczkę masła i lekko zarumienić na nim paluszki krabowe. Przygotować miseczkę z wodą do maczania w niej rąk. Na macie bambusowej układamy płat nori. wilgotnymi rękoma rozkładamy na płacie ryż. Warstwa nie powinna być zbyt gruba, sushi będzie niewygodne do zjedzenia:) Teraz wg upodobań układamy nadzienia. U mnie było: ogórek + awokado + papryczki. Łosoś + ogórek + awokado. Paluszki krabowe + awokado. Łosoś + papryczki. Płat nori ciasno zwijamy, koniec smarujemy pasta wasabi, która doda smaku. Zawinięte rulony wstawiamy do lodówki na ok godzinkę. Następnie bardzo ostrym nożem kroimy w krążki. Podawać z sosem sojowym, plastrami imbiru i pastą wasabi. Smacznego:)

Jeżeli chcecie zobaczyć krok po kroku jak zawinąć sushi, zapraszam do Kolorowej Kuchni

sushi efekt1

 

polub_nas_na_facebook

 

Advertisements

8 thoughts on “Sushi, efekt pracy z teściem :)

  1. Ja też jakoś nie przepadam, ale Luby uwielbia, zagryza nawet w całości bez krojenia, jak batonik 😛 Ale pamiętam jak po raz pierwszy próbował wasabi – wycisnął sobie z tubki mniej więcej pól centymetrowy kawałek i wpakował do ust – myślałam, że wylewu dostanie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s