Philip K. Dick – Blade Runner – Czy androidy marzą o elektrycznych owcach ?

Do 2021 roku, przetrzebiona po kolejnej wojnie jądrowej ludzkość, w ucieczce przed promieniowaniem zdecydowała się na migrację na Marsa – część jednak pozostała na Ziemi. Posiadanie żywego zwierzęcia jest praktycznie niemożliwe, dlatego też jedna z korporacji tworzy roboty – konie, owce, koty, psy … a nawet ludzi. Androidy okazują się na tyle „ludzkie”, że niemal niemożliwe staje się rozpoznanie ich wśród populacji. Rząd w obliczu „zagrożenia” decyduje się na nagonkę, mającą na celu usunięcie androidów z powierzchni planety – tutaj poznajemy głównego bohatera – Ricka Deckarda – Łowcę Androidów, jego misją jest identyfikacja i neutralizacja maszyn.

Trudno mi znaleźć słowa, żeby opisać moją wdzięczność i poparcie dla tej książki.  Książki Dicka były dla mnie zawsze wyznacznikiem gatunku s-f, pamiętam też kilka zarwanych nocek przy „Ubiku” czy też „Przez Ciemne Zwierciadło” – (tak, lubię książki o narkotykach).

Blade Runner - Dom Wydawniczy REBIS

Blade Runner – Dom Wydawniczy REBIS

Czym jest człowiek ? Gdzie biegnie linia między człowieczeństwem a byciem maszyną w świecie gdzie android pracuje, płaci podatki i aktywnie uczestniczy w społeczeństwie ?

Dzięki rozwiniętej technologii, tylko niektórzy są w stanie odróżnić androidy od ludzi. Rick Deckard, śledczy i łowca androidów w Policji San Francisco korzysta z testu empatii; androidy nie czują empatii do innych ludzi i maszyn. Oczywiście, zdarzają się ludzkie choroby psychiczne – np. wczesne stadium schizofrenii, objawiające się zaniżoną uczuciowością i brakiem emocji – dochodzi wtedy do błędów, jednak SFPD zgrabnie maskuje takie „wpadki”.

Na dodatek, powstaje nowa religia – Merceryzm – polegająca na połączeniu duchowym z wszelkimi, żyjącymi istotami, również z androidami. Merceryści głoszą, że zabijanie androidów jest złe ponieważ są one dziełem człowieka.

Deckard staje więc na przeciw licznym rozterkom, co daje autorowi okazję do pełnych refleksji opisów wewnętrznych przemyśleń głównego bohatera.

To już ponad 40 lat od daty publikacji książki, temat jest jednak wciąż aktualny . Autor zdołał połączyć fachowe opisy depresji, schizofrenii i innych problemów psychicznych ze świetną historią .

Polecam gorąco bo to klasyk =  9.5/10 .

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s