Gra o Tron – George R.R. Martin

W 2005 r magazyn „Time” nazwał Georga R.R. Martina „amerykańskim Tolkieniem” . Każde porównanie do nowego „Jordana” , „Michaela Jacksona” lub”Beatles’ów” wywołuje u mnie burzę nieufności – nie i już , nie ma takiej możliwości. Z drugiej strony zawsze muszę to sprawdzić i dotychczas ani Justin Bieber nie okazał się nowym Jacksonem (amen), ani Lebron James nowym Jordanem (może kiedyś) ani RHCP nowymi Beatlesami (chociaż im akurat blisko). W celu sprawdzenia bluźnierczego poniekąd porównania, sięgnąłem po pierwszy tom tej serii.

Mało jest książek, które zasługują na miano tych, które trzeba przeczytać – saga „Pieśń Lodu i Ognia” jednak zasługuje na miejsce wśród nich. Mimo pierwszej publikacji w 1996 r, prawdziwy rozkwit popularności serii, nastąpił dzięki serialowi HBO – Gra o Tron . Spotkałem się gdzieś z trafnym porównaniem serialu i książki – to nic innego jak połączenie „Rodziny Soprano” i „Władcy Pierścieni” J.R.R. Tolkiena. Na chwilę obecną wydano 5 z planowanych 7 części serii, zapowiada się więc na sporo czytania 🙂

Wydawnictwo Zysk i S-Ka

Wydawnictwo Zysk i S-Ka

Skupiając się na wątku : Kilka rodzin arystokratów konkuruje w zmaganiach o władzę w krainie Westeros, wyspie ze zróżnicowaną topografią – z zimną północą, ciepłym południem i dzikimi barbarzyńcami czającymi się za morzem wschodnim. Mimo licznych prób powiązań rodzin szlacheckich, poprzez mieszane małżeństwa, pakty i ugody, konflikt nabrzmiewa. Każda z rodzin przedstawia inny etos i model zachowań – poznajemy Starków – serce powieści – twardzi ludzie z północy, ceniący honor i odwagę. Lannisterowie – zupełne przeciwieństwo Starków – bogaci, bezwzględni południowcy, biegli w przekupstwach i podstępach. Robert Baratheon – obecny król, pławiący w luksusach i w obżarstwie. Targaryenowie – władcy smoków, najbardziej majestatyczni i królewscy, dążący do odzyskania tronu.

Powieść oferuje o wiele więcej niż standardowe fantasy . Wielowątkowość to główna zaleta ale też wada całej serii – każdemu czytelnikowi może zdarzyć się pogubić w gęstwinie drzew genealogicznych rodów.  Świetnie wykreowane postaci, niestety często giną – George R.R. Martin uwielbia uśmiercać swoich bohaterów – śmierci w każdym tomie jest co nie miara. Opisane polityczne zagrywki i podstępy trzymają w napięciu do samego ich rozwiązania, wzbudzają niedosyt i głównie przez nie wciąż chce się przeczytać „jeszcze jedną stronę”.

Dla tych, którzy obejrzeli dotychczasowe odcinki serialu, myśląc że znają już wszystkie wątki – zaufajcie mi, jeśli chodzi o tę sagę , mimo naprawdę dobrego wykonania, serial nie jest w stanie oddać całości historii. „Pieśń Lodu i Ognia” zasługuje na waszą uwagę, jest to tzw. „must-read”.

Polecam – 9.5/10

Advertisements

5 thoughts on “Gra o Tron – George R.R. Martin

  1. Przeczytałam wszystkie, wydane tomy. Zaczęłam podczas pobytu w zeszłym roku na Bałkanach (sierpień), a skończyłam jakoś w październiku. Dla mnie była to o tyle fajna, że przenosiła mnie całościowo do innej rzeczywistości. Łapałam się na tym, że w ciągu dnia, kiedy nie czytałam, analizowałam wydarzenia, rozważałam dalsze losy bohaterów, itd. Do tego ironia i poczucie humoru, jakie przebija się z kart tej sagi, po prostu bardzo mi pasuje 🙂

  2. Jak to było w recenzji z lat 90 ” książka właściwie o niczym”. Gdybym nie polubiła 2 bohaterów to bym całości nigdy nie przeczytała. Serial oglądam po przeczytaniu książki i chyba wolałabym oglądać go bez czytania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s