Londyńskie makaroniki

Powinnam dodać ten post już kilka miesięcy temu, ale jakoś przeoczyłam zdjęcia. Dopiero wczoraj, gdy przeglądałam starą kartę aparatu znalazłam je. Zrobiłam je tego lata w Londynie. Spędziłam tam z mamą i córą jedynie dwa dni, ale oba były pełne atrakcji.

Nie będę dziś pisać o muzeach i wystawach, ale o makaronikach. Te przeurocze ciasteczka jadłam już wcześniej, choć nie można ich nawet porównywać z tymi od Laduree.  W sklepie znajdziemy ok 30 różnych smaków. Moje i Zosi ulubione, to te różowe o smaku marshmallow . Mamie najbardziej smakowały te czarne o smaku gorzkiej czekolady. Są puszyste i delikatne, rozpływają się w ustach. Sklep jest niesamowicie okupywany, choć ceny wcale nie są niskie. Za jedno ciasteczko zapłacimy 2 funciaki, czyli w szybkim przeliczeniu 10 zł 🙂 Jak tylko wróciłam do domu próbowałam je upiec, niestety efekt końcowy nawet nie przypominał tych Londyńskich.  Jeżeli planujecie zwiedzanie tej przepięknej stolicy, cukiernia Lauderee jest punktem obowiązkowym.

Adres:  Laduree, Burlington Arcade, London

101_0007

101_0003

101_0004

101_0005

101_0006

 

W tle córa, która nie może doczekać się degustacji 🙂
101_0008

Reklamy

8 thoughts on “Londyńskie makaroniki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s